Paryż – porady
Wybieracie się do Paryża i szukacie praktycznych porad, jak przygotować się do wyjazdu? Jesteście we właściwym miejscu. Jeśli wolicie posłuchać, to poniższe informacje znajdziecie w 39. i 44. odcinku mojego podcastu. Natomiast w tym wpisie znajdziecie listę darmowych atrakcji, które warto wziąć pod uwagę.
TRANSPORT MIEJSKI – WYBÓR BILETU
Żeby przemieszczać się po Paryżu transportem miejskim, trzeba oczywiście kupić bilet. Tych biletów jest do wyboru kilka rodzajów. Szczegółowe informacje na temat tych różnych biletów znajdziecie tutaj. Strona jest dostępna w języku angielskim, więc nie przejmujcie się, jeśli nie znacie francuskiego. Natomiast ja tutaj chciałam zwrócić Waszą uwagę na bilet tygodniowy. Mam wrażenie, że jest on często pomijany przy wyborze biletu na czas pobytu. Uważam jednak, że naprawdę warto rozpatrzeć tę opcję i już Wam mówię dlaczego. Bilet obecnie, czyli w lipcu 2026, kosztuje 32,4 EUR i obejmuje wszystkie pięć stref regionu paryskiego. Strefa pierwsza to jest sam Paryż. Strefa druga – najbliższe przedmieścia. A kolejne strefy to dalsze przedmieścia. To oznacza, że na tym bilecie możecie dojechać z i na lotniska Charles de Gaulle oraz Orly. I to nie tylko kolejką RER a również autobusami RoissyBus i OrlyBus. To bardzo mocno optymalizuje Wam poniesiony koszt.
BILET TYGODNIOWY – INFORMACJE PRAKTYCZNE
Z ważnych informacji trzeba wiedzieć, że do tego biletu potrzebna jest karta Passe Navigo Déсouverte. Jest do nabycia w okienkach. Niestety nie kupimy jej w automatach. Może to być kłopotliwe, jeśli stanowiska/okienka z człowiekiem w danym miejscu nie ma. Lub jeśli jest ono akurat z jakiegoś powodu nieczynne.
Obecnie kosztuje ona 5 euro, ale jest to karta wielokrotnego użytku, więc warto rozpatrzeć ten zakup. Zwłaszcza, jeśli planujecie ponowne wizyty w Paryżu. Karta jest imienna, trzeba ją podpisać i przykleić zdjęcie. Zdjęcie można zrobić przed wyjazdem w Polsce lub już na miejscu w automatach, które są na wielu stacjach metra w Paryżu. Jeśli lądujecie na lotnisku Charles de Gaulle, to bez problemu kupicie i/lub doładujecie kartę na każdej z dwóch stacji kolejki RER, które są na lotnisku. Niestety nie znalazłam informacji, czy na lotnisku Orly też są punkty, w których można kupić czy doładować kartę.
Inna ważna informacja jest taka, że bilet tygodniowy w Paryżu jest ważny od poniedziałku do niedzieli. Nie ma opcji kupienia biletu tygodniowego, który by działał np. od czwartku do środy. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale tak to działa w Paryżu. Natomiast biorąc pod uwagę, że przejazdy z i na lotnisko mocno optymalizują koszt biletu, moim zdaniem warto rozpatrzeć takie daty, żeby się zmieścić w tygodniu biletowym. Bilet tygodniowy można kupić od piątku poprzedzającego tydzień jego ważności do czwartku tygodnia ważności włącznie.
TRANSPORT MIEJSKI – INFORMACJE PRAKTYCZNE
W Paryżu bilet należy kasować przy każdym użyciu transportu miejskiego, nawet jeśli jest to bilet okresowy. W metrze nie ma z tym problemu, bo i tak trzeba przyłożyć bilet, żeby przejść przez bramkę, ale w autobusie czy tramwaju można zapomnieć. Natomiast w autobusach i tramwajach często są naklejki przypominające z napisem „je monte, je valide” czyli „wsiadam, kasuję”, no ale do tego trzeba znać język francuski. Za nieskasowanie biletu, nawet jeśli się ma ważny bilet okresowy, grozi mandat. Pamiętajcie więc, żeby każdorazowo kasować bilet, niezależnie od tego, na jakim bilecie jeździcie.
uwaga kulturowa. Kiedy korzystacie z ruchomych schodów w metrze (czy w zasadzie gdziekolwiek indziej), to pamiętajcie, że jeśli zamierzamy tylko na nie wejść i poczekać, aż nas dowiozą na górę lub zwiozą na dół – stajemy po prawej stronie. Lewą stronę zostawiamy wolną dla osób, które po tych schodach idą. Jest to niepisana zasada, którą warto znać i stosować.
Jeśli chodzi o transport miejski, to warto też sobie ściągnąć aplikację Bonjour RATP. To jest coś w rodzaju naszego Jak dojadę. Są w niej między innymi mapy tras transportu miejskiego, rozkłady jazdy, informacje o remontach a także wyszukiwarka połączeń. Przez tę aplikację można nawet naładować kartę Navigo, ale nie wiem, czy ta opcja jest dostępna z każdego telefonu. Ja przetestowałam zakup biletu z iPhone’a i wszystko dobrze poszło, bilet działał poprawnie.
Warto też pamiętać, że kiedy my jesteśmy na urlopie, to mieszkańcy miasta normalnie pracują, więc powrót do hotelu czy po prostu przemieszczanie się zbiorkomem w dni powszednie w godzinach powrotów z pracy do domu może być mało sympatyczne. Zaplanujcie dzień tak, żeby sobie takich atrakcji oszczędzić.
ZAKWATEROWANIE A TRANSPORT
Przy wyborze hotelu polecam Wam przyjrzeć się dostępności transportu miejskiego w pobliżu Waszego miejsca zakwaterowania. Najwygodniej jest mieć w pobliżu metro, bo metro się zatrzymuje na każdej stacji a w autobusach wszystkie przystanki są na żądanie, więc nie znając dobrze miasta, można przegapić swój przystanek. Jeśli zamierzacie wracać do miejsca zakwaterowania transportem miejskim w godzinach nocnych, to warto też sprawdzić, czy gdzieś w pobliżu jest przystanek nocnej linii autobusowej czyli Noctilien.
Jeśli z i/lub na lotnisko zamierzacie jechać transportem miejskim, to warto zadbać też, żeby nie było za dużo przesiadek po drodze, bo nie wszędzie na stacjach są schody ruchome. O windach to już w ogóle nie wspominam, bo te to już w ogóle zdarzają się bardzo rzadko. Choć to się (bardzo) powoli zmienia. Warto też spojrzeć, czy będzie wygodny dojazd do miejsc, które zamierzacie zwiedzać, żeby nie tracić zbyt wiele czasu na wielokrotne przesiadki. No chyba, że nie jest to dla Was problemem.
ŚNIADANIA
Druga sugestia dotyczy jedzenia. Nie wiem, jak Wy, ale ja, jeśli nocuję w hotelu, najczęściej rezygnuję z hotelowych śniadań, bo lubię się wyspać. A poza tym często dużo fajniejsze śniadanie można zjeść za mniejsze pieniądze na mieście. Choć to zależy oczywiście, co lubicie zjeść. Mnie w Paryżu wystarcza kawa z croissantem. Gdzieś jednak tę kawę z croissantem czy jakieś inne śniadanie trzeba kupić. Warto więc obczaić przed przyjazdem, gdzie w pobliżu hotelu są piekarnie, sklepy spożywcze oraz ewentualnie jakieś kawiarnie czy knajpy, jeśli wolicie konkretniejsze śniadania. Można od razu oblukać menu, żeby wiedzieć, gdzie się kierować.
GASTRONOMIA / RESTAURACJE
W temacie knajp, warto pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, we Francji nie wszystkie knajpy są otwarte ciurkiem przez cały dzień. Wiele miejscówek jest otwartych w porze obiadowej, czyli od 12 gdzieś do 15 a potem w porze kolacji, czyli gdzieś od 18-19. W samym Paryżu nie jest to szczególnie kłopotliwe, ponieważ bez problemu znajdziecie lokale otwarte przez cały dzień, czyli oferujące tak zwany service continu, co można by przetłumaczyć jako ciągłą obsługę.
Druga rzecz jest taka, że wiele miejsc, w tym kawiarni, cukierni, restauracji zamyka się całkowicie na kilka tygodni w sierpniu. Oczywiście nadal pozostaje nam do wyboru wiele miejsc, które będą w tym czasie pracować, ale jeśli wybieracie się do Paryża w sierpniu i zależy Wam, żeby zjeść w jakimś konkretnym lokalu – to warto sprawdzić wcześniej, czy ten lokal będzie otwarty w czasie Waszego pobytu oraz czy jest otwarty cały dzień czy tylko w wybranych godzinach, żeby odpowiednio zaplanować czas w ciągu dnia. Pamiętajcie też, że w co popularniejszych miejscach, trzeba pamiętać o zarezerwowaniu stolika, czasami nawet ze sporym wyprzedzeniem.
Jeśli rezerwacji nie mamy a lokal ma tzw. service continu, czyli ciągłą obsługę, bez przerwy między serwisem obiadowym i kolacyjnym, to pojawienie się w godzinach 15-18, czyli między francuską porą obiadową i kolacyjną, powinno rozwiązać problem braku rezerwacji. Z moich obserwacji wynika, że wtedy w restauracjach jest mniej a nawet dużo mniej ludzi, często jest prawie pusto. Drugim rozwiązaniem, które sprawdzi się również w lokalach, które po prostu nie prowadzą rezerwacji jest zjawienie się na miejscu przed otwarciem lokalu, żeby być pierwszą lub jedną z pierwszych osób w kolejce i dostać upragniony stolik. Bo tak, są lokale, do których ustawiają się kolejki, często niemałe.
NIE ZAJMUJEMY SAMODZIELNIE STOLIKA
Z kwestii kulturowych, warto pamiętać, że nie zajmujemy samodzielnie stolika. Czekamy, żeby ktoś z obsługi wskazał nam, gdzie możemy usiąść. Nawet jeśli knajpa jest pusta. Tak już po prostu we Francji jest i trzeba to zaakceptować. To niestety oznacza też, że czasami nawet przy wielu wolnych stolikach możemy nie dostać większego stolika, jeśli jesteśmy np. solo lub we dwójkę. Nie jest to normą, ale może się tak zdarzyć. Można spróbować negocjować i może się uda dostać większy stolik, żeby mieć więcej miejsca. Ale nie zawsze się uda. Ja w takich wypadkach wyznaję zasadę, że jeśli mi to nie odpowiada, wychodzę i szukam innego lokalu.
DARMOWA WODA (KRANÓWKA)
Nie wszyscy to wiedzą, ale wodę, będzie to oczywiście kranówka, dostaniecie do posiłku za darmo. Wystarczy powiedzieć une carafe d’eau, s’il vous plaît = poproszę karafkę wody. Tak właśnie prosimy o tę bezpłatną wodę. Może się zdarzyć, że osoba, która Was będzie obsługiwać, zapyta Was, czy chcecie wodę gazowaną (l’eau gazeuse ) czy niegazowaną (l’eau plate), mając na myśli wodę mineralną, więc uważajcie na to. Choć czasem w ramach tej darmowej wody też jest dostępna opcja wody gazowanej. Ja miałam taki przypadek, że poprosiłam o karafkę wody i kelnerka zapytała mnie, czy chcę gazowaną czy niegazowaną, zaznaczając od razu, że chodzi właśnie o tę wodę w karafce.
Gdyby się zdarzyło, że zamawiacie karafkę a dostajecie butelkę wody mineralnej (mnie się nigdy nie zdarzyło, no ale gdyby taka sytuacja miała miejsce), zawsze możecie zwrócić kelnerowi czy kelnerce uwagę, na przykład w ten sposób: mais monsieur (albo mais madame), j’ai demandé une carafe d’eau, akcentując słowo carafe. Nie krępujcie się też poprosić o drugą karafkę, bez problemu ją dostaniecie. Generalnie ta darmowa woda to świetna opcja, zwłaszcza w letnie miesiące, kiedy jest ciepło czy wręcz gorąco, bo nie trzeba wydawać fortuny na napoje.
DARMOWE UJĘCIA WODY PITNEJ
No właśnie: na wodę we Francji w ogóle nie musicie wydawać kasy, gdyż kranówka jest pitna. Nie ma więc potrzeby kupowania wody butelkowanej. Wystarczy mieć butelkę czy bidon i je sobie napełniać. A napełnicie je nie tylko w domu czy w hotelu, ale także na mieście. I wierzcie mi, że w ciepłe dni to jest naprawdę zbawienie. Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale w Paryżu w całym mieście są ujęcia wody, w których możecie napełnić butelkę czy bidon. Tych ujęć jest łącznie 1 200. Jest nawet specjalna aplikacja z mapą ujęć – Fontaine Paris. Mapę ujęć znajdziecie też tutaj.
Również w muzeach zdarza się, że jest specjalne ujęcie w okolicy toalet. Zawsze mnie to trochę bawi, bo przecież można by normalnie nalać wodę z kranu. Ale wiadomo, specjalne ujęcie wygląda bardziej elegancko. Zresztą takie ujęcia są też na lotniskach. A gdyby ich nie było, to i tak nie ma to znaczenia, bo przecież można nalać wodę prosto z kranu. Można więc zabrać pustą butelkę lub bidon, przejść przez kontrolę bezpieczeństwa i nalać sobie wody. Na lotnisku Chopina w Warszawie również są takie ujęcia.
PLANOWANIE POBYTU
To zabrzmi banalnie, wiem, ale warto swój pobyt zaplanować. Zwłaszcza, jeśli chcecie zaliczyć więcej atrakcji i optymalnie wykorzystać czas. Nie polecam oczywiście biegać od jednego punktu do drugiego. Uważam, że to bez sensu i chyba nie o odhaczanie punktów na liście tu chodzi. Ale zarówno przy bardziej jak i przy mniej napiętym grafiku naprawdę polecam ułożyć plan pobytu przed wyjazdem. Dzięki temu nie będziecie na miejscu tracić czasu na szukanie.
Polecam zacząć od spisania listy miejsc, do których chce się pójść. Mam tu na myśli zarówno miejsca do zwiedzania, czyli wszelkie muzea, parki, punkty z muralami czy cokolwiek lubicie oraz restauracje czy bary, jeśli planujecie się wybrać do jakichś konkretnych lokali. Jeśli mamy już listę, to warto podzielić te miejsca na dni pobytu, ze szczególnym uwzględnieniem lokalizacji każdego miejsca, żeby nie popylać bez sensu z jednego końca miasta na drugi. Niepotrzebnie tracimy wtedy czas na dojazdy. Lepiej spędzić go w parku, kawiarni czy na wystawie. Naprawdę polecam układać plan tak, żeby jednego dnia, ogarnąć miejsca zlokalizowane dość blisko siebie lub z wygodnym połączeniem. Najlepiej bez przesiadek.
MUZEA- DARMOWY WSTĘP DLA MŁODZIEŻY
Po pierwsze: młodzież do 26 roku życia ma darmowy wstęp do wielu obiektów. Dotyczy to obywatelek i obywateli Unii Europejskiej. Listę takich miejsc znajdziecie tutaj. Nie mam pojęcia, czy ta lista jest wyczerpująca. Więc jeśli chcecie się wybrać do miejsca spoza tej listy, warto sprawdzić, jakie zniżki oferuje i dla kogo. A nawet jeśli się wybieracie do któregoś miejsca z listy, również warto się upewnić, że to darmowe wejście nadal obowiązuje.
MUZEA – DNI I GODZINY OTWARCIA
Planując wizytę w muzeum czy innym obiekcie, pamiętajcie, żeby sprawdzić, czy dane miejsce jest otwarte w dniu, kiedy chcecie się tam wybrać. Wiele obiektów jest nieczynnych w jeden dzień w tygodniu plus dodatkowo w dni świąteczne, które przecież we Francji są nieco inne niż w Polsce. A byłoby przykro przyjechać i pocałować klamkę. Dla równowagi, w jeden dzień w tygodniu, te miejsca są czynne dłużej. Nie wiem, czy wszystkie, ale na pewno wiele miejsc raz w tygodniu zamyka się kilka godzin później niż w pozostałe dni. Jeśli więc w planach na dany dzień macie dwa obiekty, to warto rozpatrzeć wariant, gdzie drugi obiekt będzie otwarty dłużej.
MUZEA – ZAKUP BILETÓW
Trzecia kwestia w temacie muzeów jest taka, że niektóre wystawy są bardzo mocno oblegane i warto zastanowić się nad wcześniejszym zakupem biletu. Plusem takiego rozwiązania jest to, że mamy gwarantowany wstęp. Minusy z kolei są takie, że czasami i tak trzeba będzie postać w kolejce. Dodatkowo te bilety najczęściej (bo nie wiem, czy zawsze) są na konkretną godzinę z jakimiś widełkami przed i po tej godzinie. Nie można po prostu zjawić się o dowolnej godzinie i wejść.
Jeśli nie umiemy precyzyjnie zaplanować reszty dnia, to możemy się przestrzelić z wyborem godziny. Nie wiem też, czy wszystkie muzea tak mają, ale na pewno niektóre wymagają założenia konta na stronie, żeby sfinalizować transakcję. Dla mnie jest to irytujące, bo nie mam ochoty zakładać konta na każdej stronie, gdzie kupuję bilet. No tu już każdy musi samodzielnie zdecydować, co lepsze. Wcześniejszy zakup biletu online czy zakup bezpośrednio w kasie w momencie wejścia do obiektu.
Jeśli chcecie sprawdzić, jak bardzo oblegana jest dana wystawa, to sugeruję, żeby wejść na stronę muzeum, sprawdzić możliwość zakupu biletów online i obserwować tendencję, czy można bez problemu kupić bilety z dnia na dzień, czy wyprzedają się jak ciepłe bułeczki z kilku lub nawet kilkunastodniowym wyprzedzeniem. Dodam, że mnie się jeszcze nie zdarzyło nie wejść do muzeum z powodu braku wcześniej zakupionego biletu, nawet przy bardzo obleganej wystawie w Musée d’Orsay. I nawet nie stałam jakoś długo w kolejce. Fun fact: akurat w przypadku tej wystawy do wejścia dla osób z biletami kolejka była praktycznie taka sama, jak do wejścia dla osób bez biletów, więc wiecie, różnie to bywa.
PIESZE ZWIEDZANIE PARYŻA
Jeśli planujecie jakieś zwiedzanie pieszo czy atrakcje na świeżym powietrzu, pamiętajcie, że Francja jest na Zachód od Polski. Tto oznacza, że słońce wstaje, ale też i zachodzi później niż w Polsce. Wieczorem jest zatem dłużej widno i co równie ważne – szczyt ciepła przypada na późniejsze godziny niż w Polsce. Z kolei poranki potrafią być chłodne a co najmniej rześkie. Logiczną koleją rzeczy ten chłodek utrzymuje się dłużej niż w Polsce. Warto więc ubrać się na cebulkę i móc zrzucać warstwy w miarę, jak się będzie robić cieplej.
