Polecajki

Francuskie seriale na Netflixie

Dzięki Netflixowi, francuskie seriale są teraz w zasięgu ręki. A w zasadzie w zasięgu ekranu. Jestem psychofanką języka francuskiego. Zawsze lubiłam oglądać filmy francuskojęzyczne, ale nie sądziłam, że francuskie seriale też potrafią być super. Poniżej propozycja kilku seriali dostępnych na Netflixie. Obejrzałam wszystkie, więc w opisach jest też info, które z nich niespecjalnie przypadły mi do gustu i dlaczego.

10% / GDZIE JEST MÓJ AGENT?

To serial o grupie agentów pracujących z aktorami. Mamy tu dość bogaty przekrój postaci zróżnicowanych charakterologicznie i takich… ludzkich. Ludzkich, bo niejednoznacznych, bez podziału na dobrych i złych. Do tego w każdym odcinku występuje jakiś znany aktor lub aktorka kina francuskiego. To ciekawe urozmaicenie oraz świetna okazja do poznania nazwisk, które we Francji są znane, ale poza nią już niekoniecznie. No i język – żywy, potoczny, soczysty, z całym mnóstwem ciekawych wyrażeń – nic tylko siedzieć z kartką i długopisem i notować!

MARSEILLE

To serial polityczny. W rolach głównych Gérard Depardieu (nie przepadam) i znakomity Benoît Magimel. Akcja toczy się w czasie wyborów na prezydenta (mera) Marsylii. Dość szybki (jak na serial) rozwój wydarzeń. W wirze wydarzeń politycznych poznajemy również życie prywatne bohaterów. Ich motywacje i aspiracje, co ich ukształtowało, jakie rozterki nimi targają. Zabierałam się do tego serialu jak pies do jeża (bo nie lubię Depardieu), ale kiedy już zaczęłam – byłam mile zaskoczona!

AU SERVICE DE LA FRANCE / BARDZO TAJNE SŁUŻBY

Francja lat 60. Zimna wojna w tle. Młody André Malraux rozpoczyna pracę we francuskich służbach specjalnych, gdzie musi stawić czoła wrogom zewnętrznym i biurakracji. Wybranych bohaterów poznajemy też od strony bardziej prywatnej. Ten serial jest specyficzny. To parodia kina szpiegowskiego, nie każdemu się spodoba. Według mnie konwencja jest bardzo udana. Do tego świetne dialogi i dobrze dobrany zespół aktorów. Ale zdaję sobie sprawę, że ze wszystkich propozycji z listy, ta jest najbardziej specyficzna i wielu osobom się nie spodoba. Warto jednak dać mu szansę.

LUPIN

Tego serialu prawdopodobnie nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest inspirowany powieścią Maurice’a Leblanc “Arsène Lupin, Gentleman Cambrioleur” (książka dostępna bezpłatnie w formie e-booka w bibliotece cyfrowej TV5 Monde), ale nie jest to ekranizacja ani adaptacja powieści. Główną rolę gra znany z “Nietykalnych” Omar Sy. Wyraziste, choć dosyć proste psychologicznie (moim zdaniem) postacie, wartka akcja, Paryż, trochę dowcipu i trochę dramy – to dobry miks na chwilę odprężenia.

DRÔLE / ZABAWNI

Grupka młodych ludzi próbuje sił w stand upie. Torują sobie drogę, marzą o sławie. Bohaterom towarzyszymy nie tylko w ich życiu zawodowym, ale również prywatnym. Serial jest lekki, momentami zabawny. Jest też kilka wątków dających do myślenia. Bardzo aktualny, żywy język.

UNITÉ 42 / JEDNOSTKA 42

To akurat serial belgijski. Od razu uprzedzam, że na Netflixie jest tylko jeden sezon i ja na przykład byłam bardzo rozczarowana brakiem dalszego ciągu (wiem, że na ten moment – październik 2022 – były nakręcone dwa sezony). Główny bohater (owdowiały policjant) kieruje zespołem w jednostce walczącej z belgijskimi cyberprzestępcami. Do zespołu należy też była hakerka. W każdym odcinku zespół rozwiązuje inną sprawę. W tle poznajemy wątki prywatne poszczególnych bohaterów, które przewijają się przez wszystkie odcinki.

MARIANNE

W tym serialu są elementy horroru. Zasadniczo nie lubię horrorów, ale ponieważ ilość obrzydliwych scen była dla mnie do przyjęcia – obejrzałam w całości. Nie jest to serial wybitny, ale obejrzałam go z zainteresowaniem, ponieważ jest nieco inny. Zarys historii jest taki, że Emma, sławna autorka horrorów, musi się udać do rodzinnego miasteczka. Tam okazuje się, że zły duch nawiedzający ją w snach grasuje w prawdziwym świecie. Emma stara się zapanować nad sytuacją. Przy okazji poznajemy mroczny sekret z jej dzieciństwa.

LA FORÊT / LAS

To krótki (6 odcinków) serial francusko-belgijski. Niewielkim miasteczkiem Montfaucon położonym w pobliżu lasu wstrząsa zniknięcie nastolatki. Jej dwie przyjaciółki, Océane i Maya, zdają się przekonane, że dziewczyna wkrótce wróci. Jednak w miarę biegu wydarzeń, wydaje się to coraz mniej prawdopodobne. Coraz bardziej oczywiste staje się też, że Océane i Maya nie mówią wszystkiego. Giną kolejne dwie dziewczyny, co w połączeniu z makabrycznym odkryciem w lesie tylko zaostrza strach mieszkańców. W rozwikłanie sprawy angażuje się też miejscowa nauczycielka Ève, która w trakcie śledztwa dowiaduje się wielu rzeczy o swojej przeszłości.

ZONE BLANCHE / CZARNY PUNKT

Villefranche jest mrocznym i dość hermetycznym miasteczkiem położonym na skraju lasu. Major Laurène Weiss wraz z nowo przybyłym prokuratorem usiłują rozwikłać tajemnicę makabrycznych morderstw i dziwnych zjawisk, które zakłócają uporządkowane życie mieszkańców. Jakie tajemnice skrywa miasteczko i otaczający je las? Czy życie jego mieszkańców jest rzeczywiście tak spokojne jak się wydaje? Jakie rozterki nimi targają i jakie sekrety skrywają ich przeszłość oraz teraźniejszość?

FAMILY BUSINESS / RODZINNY BIZNES

Powiem tak: według mnie ten serial jest głupi, ale śmieszny. I bardzo bogaty językowo. Jest w nim mnóstwo języka potocznego. Obejrzałam w całości, choć najzabawniejszy był pierwszy sezon (są trzy). Joseph przypadkowo dowiaduje się, że Francja ma zalegalizować marihuanę. Wizja przejęcia po ojcu sklepu mięsnego totalnie go nie rajcuje. W jego głowie rodzi się pomysł przekształcenia sklepu na coffee shop. Namawia więc rodzinę, żeby się przebranżowić i podbić rynek, który się otworzy po przyjęciu ustawy legalizującej marihuanę. Co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami.

DÉTOX / DETOKS

Dwie kuzynki, Léa i Manon zdają sobie sprawę z tego, że są totalnie uzależnione od internetu i postanawiają zrobić sobie 30-dniowy detoks. Czy wytrzymają? Co w tym czasie wydarzy się w ich życiu zawodowym i prywatnym? Serial lekki i zabawny, z kilkoma wątkami dającymi do myślenia.

PLAN CŒUR / PLAN NA MIŁOŚĆ

Trzy przyjaciółki. Jedna z nich od kilku lat nie może zapomnieć swojego ex. Dwie pozostałe koleżanki postanawiają pomóc jej zamknąć ten rozdział i wynajmują prostytutka, żeby zabrał ją na kilka randek. To miał być niezobowiązujący romans, ale niczego nieświadoma dziewczyna zaczyna się zakochiwać. Szczerze mówiąc, mnie ten serial nie przypadł do gustu. Pierwszy sezon jest jeszcze w miarę zabawny, kolejne dwa już niekoniecznie. Wszystkie trzy główne bohaterki są dla mnie irytujące. Ale jeśli ktoś chce się odmóżdżyć czymś lekkim (i głupawym) a przy okazji złapać trochę codziennego, potocznego francuskiego, to styknie.

 

*TYCH SERIALI NIESTETY NIE MA JUŻ NA NETFLIXIE, ale może znajdziecie je gdzie indziej…

LE CHALET / DOM W GÓRACH

Grupa przyjaciół z dzieciństwa spotyka się w domu w górach, w miejscowości, w której dorastali. W dniu ich przyjazdu na jedyny most łączący wioskę z resztą świata spada głaz. W wiosce zaczynają się dziać dziwne rzeczy, giną ludzie. Ciekawie poprowadzona akcja. Oglądamy równolegle obrazy z teraźniejszości i z przeszłości, kiedy to nasi bohaterowie chodzili jeszcze do szkoły. No i ta zmieniająca się wraz z kolejnymi odcinkami czołówka z piosenką, która mnie osobiście zmroziła. Zwłaszcza, że jest śpiewana dziecięcym głosem. Polecanko!

LA MANTE / MODLISZKA

To serial kryminalny. Odsiadująca wyrok morderczyni zgadza się pomóc w rozwiązaniu tajemnicy serii przestępstw podobnych do jej własnych. Stawia jednak jeden warunek: chce współpracować z konkretnym policjantem. Ten policjant to jej syn. Równolegle poznajemy tragiczną historię głównych bohaterów. W trakcie śledztwa syn odkrywa również mroczne sekrety z życia matki. Ważnym elementem serialu są relacje międzyludzkie.