Skąd się wzięła przerwa na francuski?

NA POCZĄTKU BYŁA MIŁOŚĆ

Jak powstała przerwa na francuski? Z miłości. Z miłości do francuskiego. W zeszłym roku (2020) naszła mnie ochota, żeby spróbować podziałać coś więcej z tym językiem. Coś więcej niż lekcje, których od lat udzielam „po godzinach”. Coś, co pozwoli mi się dzielić wiedzą w sieci, wyjść do ludzi, spotkać inne osoby zajarane tym językiem a także potencjalnie – pozyskać nowych uczniów.

NIEDOCZAS

Pomysł kiełkował mi w głowie przez kilka miesięcy i był kompilacją różnych, kompletnie niejęzykowych, inspiracji. Kto konkretnie mnie zainspirował – można się dowiedzieć w wyróżnionej relacji „Inspirations” na moim Instagramie. Ich cechą wspólną jest elastyczność, indywidualne podejście oraz uwzględnienie tego, że często jesteśmy bardzo zabiegani i mamy mało czasu. Jasne, byłoby super, gdyby tego czasu wszyscy mieli dużo go poświęcać na naukę francuskiego. Ale ponieważ nie żyjemy w idealnym świecie, to muszę brać pod uwagę realia i ograniczone możliwości czasowe odbiorców.

Dlatego właśnie przerwa. Przerwa na francuski. Masz mało czasu? Wiem, nie szkodzi, poradzimy sobie. Mało czasu to więcej niż wcale 😉 A 5 minut dziennie to więcej niż 0 minut dziennie. Więc zamiast się biczować brakiem czasu, zróbmy sobie przerwę na francuski.

GDZIE DZIELĘ SIĘ WIEDZĄ?

Pierwotnie przerwa istniała tylko na Instagramie. Konto powstało pod koniec sierpnia 2020. Potem pojawił się podcast – premiera miała miejsce w okolicach Walentynek 2021. A w marcu otworzyłam też konto na Tiktoku. Wszystkie 3 kanały się uzupełniają. Owszem, czasem treści w pewien sposób się dublują. Ale wiedza jest przekazywana w różny sposób na każdym z nich. Możesz więc wybrać ten, który najbardziej Ci odpowiada albo być na każdym.

To jak, zrobimy sobie przerwę na francuski? 🙂