Nauka - protipy

Rozmowy telefoniczne

Rozmowy telefoniczne to coś, czego osobiście zdecydowanie nie lubię. Ten mem jest bardzo o mnie. Rozmowy telefoniczne w języku obcym to często źródło stresu. Nawet dla osób, które w języku ojczystym nie mają z tym problemu. I nawet dla osób, które mają naprawdę dobry poziom rzeczonego języka obcego. Dlatego proponuję kilka patentów na to, jak ten stres trochę oswoić, okiełznać i wyjść z tego starcia zwycięsko.

PRZYGOTOWANIE I NOTATKI

Do rozmowy telefonicznej, o której wiemy, można i warto się przygotować. Warto zwłaszcza przećwiczyć i wynotować słownictwo, które będzie nam potrzebne. Można też zrobić listę zagadnień, które chcemy poruszyć, żeby nic nam nie umknęło i żeby móc je odhaczać w trakcie rozmowy. Niech wśród notatek znajdą się też zwroty na wypadek, gdyby trzeba było powiedzieć, że czegoś nie rozumiemy lub prosimy o powtórzenie. To może zabrzmi banalnie, ale notatki muszą być czytelne: wyraźne, napisane wystarczająco dużymi literami, uporządkowane. Pamiętajcie, że one mają nam pomóc w stresującym momencie a nie nas pogrążyć.

SŁUCHAWKI

Osobiście lubię korzystać ze słuchawek podczas rozmów. Jeśli rozmowa się przedłuża, nie muszę trzymać ręki w górze czy zmieniać rąk. Mogę swobodnie używać rąk do robienia notatek czy nawet wyszukiwania czegoś w internecie na bieżąco. A przede wszystkim – i ma to ogromne znaczenie dla rozmów w języku obcym – słuchawki odseparowują nas od dźwięków otoczenia. Nawet te bez aktywnej redukcji szumów pozwalają lepiej słyszeć i rozumieć osobę po drugiej stronie kabla.

PODCASTY

Słuchanie podcastów świetnie przygotowuje nas do rozmów telefonicznych. W podcastach tak jak w rozmowie przez telefon mamy tylko dźwięk i żadnego obrazu. Warto słuchać różnych podcastów, żeby osłuchiwać się z różnymi głosami i różnym tempem mówienia. To my decydujemy, ile będzie trwać ćwiczenie, ponieważ słuchanie podcastu można przerwać w każdej chwili. Można zacząć od krótszych okienek czasowych (nawet jeśli to wymaga podzielenia odcinka na kilka części) i stopniowo je wydłużać. Już nie wspomnę o tym, że przy okazji możemy się dowiedzieć czegoś ciekawego i złapać trochę nowego słownictwa.

SPOKÓJ

Tak, wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić. Spokój to między innymi kwestia oddechu. O oddechu świetnie opowiada Sandra Osipiuk, między innymi na swoim blogu. Pomocne może być też odwrócenie uwagi od źródła stresu. Świetnie nada się ćwiczenie, które często poleca terapeutka i moja koleżanka Magdalena Kopenhagen. W wielkim skrócie polega ono na tym, żeby na chwilę być tylko tu i teraz, w obserwacji otoczenia i zauważyć 3 dźwięki, które słyszymy, 3 rzeczy, które widzimy, 3 odczucia dotykowe. W “drugiej rundzie” zauważamy już tylko po 2 elementy a na końcu po jednym. Mnie to bardzo pomaga, kiedy mam goń myślową.

NIE MUSISZ ODBIERAĆ

Pamiętajcie, że nie ma obowiązku odbierania telefonu akurat wtedy, kiedy ktoś do nas dzwoni. Możemy go nie odbierać i oddzwonić kiedy indziej. Lub odczekać, aż ta osoba ponownie spróbuje się z nami skontaktować. Warto się w międzyczasie do tej rozmowy przygotować. Zwłaszcza, jeśli wiemy lub przypuszczamy, czego może dotyczyć. Tak samo warto zrezygnować z odbierania telefonu, jeśli mamy kiepską łączność lub jesteśmy w jakimś hałaśliwym miejscu. Co ma wisieć, nie utonie. Czasami naprawdę lepiej jest odłożyć rozmowę na bardziej sprzyjający moment.

Wiem, że nie odkrywam tu Ameryki, ale tak często zapominamy o rozwiązaniach najprostszych, najbardziej oczywistych. Mam nadzieję, że ten wpis pomoże wszystkim zestresowanym rozmowami telefonicznymi 🙂